Edward Dembowski

172. rocznica wybuchu Powstania Krakowskiego

W najbliższy poniedziałek 26 lutego przypada 172. rocznica Powstania Krakowskiego i śmierci Edwarda Dembowskiego. Uroczyste obchody rocznicowe rozpoczną się o godz. 12.00 przy grobie Edwarda Dembowskiego na Starym Cmentarzu Podgórskim. Do wzięcia udziału w uroczystości zachęcamy poczty sztandarowe.

Z kart historii

Powstanie krakowskie trwało 9 dni i, jak większość polskich zrywów niepodległościowych, zakończyło się klęską. Rozpoczęło się w Krakowie, ale swoim zasięgiem miało objąć wszystkie zabory. Termin wybuchu ustalono na noc z 20 na 21 lutego 1846 roku. Powstanie krakowskie często nazywane też rewolucją zakończyło się 4 marca.

Dyktatorem powstania ustanowiono Jana Tyssowskiego, uczestnika powstania listopadowego, absolwenta prawa w Wiedniu, działacza spiskowego w Galicji. Jego sekretarzem, a później faktycznym organizatorem zrywu został Edward Dembowski – szlachcic, syn Julii z Kochanowskich i Leona Dembowskiego, kasztelana i wojewody Królestwa Polskiego. Dembowski nazywany był czerwonym kasztelanicem z racji swoich poglądów społecznych, kontrastujących ze szlacheckim pochodzeniem. Był wydawcą „Przeglądu Naukowego”, pisma młodej, niepodległościowej inteligencji, w której nawoływał Polaków do zbrojnych zrywów powstańczych, mających przywrócić utraconą niepodległość.

Tuż przed wybuchem powstania w styczniu ustanowiony został Rząd Narodowy, w którego skład wchodził m. in Jan Tyssowki, Aleksander Grzegorzewski i Ludwik Gorzkowski. Rząd wydał 24 lutego 1846 roku Ustawę Rewolucyjną, w której obwieszczał m. in. że każdy zdolny do noszenia broni powinien stawić się w 24 godziny po wybuchu rewolucji w miejscu swojego pobytu i poddać się rozkazom miejscowej władzy. Niestosujący się do powyższego nakazu traktowani byli jako dezerterzy. Wszelka samowola, grabież, szpiegostwo, nadużycie władzy urzędowej karane było śmiercią. Za zdrajców ojczyzny uważano wszystkich samozwańczych założycieli komitetów, klubów lub stowarzyszeń, które formowały się bez wiedzy Rządu. Godłem narodowym ustanowiono orła białego na tle amarantowym z rozpostartymi do lotu skrzydłami, głową zwróconą w prawo, trzymającego w szponach wieniec dębowy, na lewo wieniec laurowy. Kolorami narodowymi był biały i amarantowy. Siedzibą Rządu Narodowego była Szara Kamienica przy Rynku. Budynek oznaczono biało-czerwoną flagą z napisem „Za wolność ludu”.

W odróżnieniu od poprzednich zrywów, tym razem położono nacisk na udział chłopstwa w powstaniu. Do walki miała ich zmotywować obietnica rządu w sprawie uwłaszczenia i przyznania im ziemi oraz zniesienie różnicy stanów. Jednym z najgorętszych orędowników tych postulatów był właśnie Edward Dembowski, który działał z wielkim zaangażowaniem dla przekonania chłopów do czynnego i licznego wzięcia udziału w zrywie. Wysyłał na wieś emisariuszy, którzy propagowali idee powstania i obiecywali poprawę chłopskiego bytu. O ile ludność wiejska z okolic Krakowa oraz górale z Chochołowa byli przychylni rewolucji i chętni do pomocy, o tyle nie udało się zaangażować do powstania chłopów galicyjskich, którzy ulegli agitacji austriackiej. I tak równolegle do powstania galicyjskiego rozpoczął się wspierany przez Austriaków zryw chłopów pańszczyźnianych przeciwko powstańcom kojarzonym z ziemiaństwem i szlachtą, czyli rabacja galicyjska. Grupy chłopskie w najlepszym razie rozbrajały powstańców i wydawały ich austriackiemu wojsku, częściej biły, nierzadko mordowały. Gdy powstanie rozpoczynało się w kolejnych powiatach, rabacja już trwała.

W pierwszych dniach powstanie odniosło sukces – tuż po rozpoczęciu walk i strzelaninie w Krakowie przestraszony dowódca wojsk austriackich gen. Collin wraz ze swoimi wojskami wycofał się 22 lutego za Wisłę, do sąsiedniego miasta Podgórza, a następnie 24 lutego w kierunku Wadowic. Kraków był wolny, powstańcy opanowali też Podgórze.

Zaczęto formować oddziały, jednak powstańcze szeregi dysponowały niewielką liczbą broni (około 100 zdobycznych karabinów pozostawionych przez Austriaków w Podgórzu). Wśród powstańczych władz panował chaos – zrywowi brakowało fachowego przywództwa. W nocy z 24 na 25 lutego doszło do zamachu na dyktatora powstania Jana Tyssowskiego, który udaremnił Edward Dembowski. W tym czasie Austriacy w już zwartych szykach pod dowództwem pułkownika Ludwika von Benedeka maszerowali na Kraków. 27 lutego pod Gdowem rozegrała się najkrwawsza i największa bitwa tego powstania, zakończona klęską rewolucji. Edward Dembowski, wciąż myśląc o pozyskaniu dla powstania chłopów postanowił zorganizować, wykorzystując wpływy duchowieństwa, manifestację, marsz, stylizowany na procesję religijną. Chciał z nią wędrować od wsi do wsi, agitując do udziału w rewolucji. 27 lutego procesja wyruszyła z Podgórza. Na jej czele szedł Dembowski z krzyżem w dłoni, ubrany jak chce tradycja w chłopską sukmanę. Za nim postępowała masa modlących się ludzi oraz 30 księży. Drogę zastąpiła pochodowi austriacka piechota. Od kuli zginął idący na czele Dembowski, inni podobnie jak on zostali zastrzeleni lub utonęli w Wiśle, uciekając w popłochu przed nacierającym wojskiem przeciwnika. Wielu udało się zbiec do Krakowa. Śmierć Dembowskiego była dla powstania ogromnym ciosem. Rząd Narodowy domagał się od dyktatora powstania dymisji lub opuszczenia Krakowa. 1 marca generał Collin dotarł do Podgórza i wezwał Kraków do poddania się w ciągu 48 godzin. Tyssowski w rezultacie z Krakowa wyjechał, 4 marca poddał powstanie, a następnie oddał się w ręce wojska pruskiego. Aresztowano go w Dreźnie, zwolniono po przesłuchaniu, ale postawiono warunek emigracji z kraju, co też Tyssowki uczynił. Zmarł w Waszyngtonie w 1857 roku.

Kraków musiał ponieść koszty zrywu, a te były niemałe. Po 31 latach istnienia, 16 października Wolne Miasto Kraków zostało wcielone do Austrii. Wprowadzono austriacką administrację, a język niemiecki stał się językiem wykładowym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Rozpoczęły się aresztowania, poszukiwania, śledztwa. Więzienie św. Michała pękało w szwach. W mieście zapanował terror, który złagodniał po wycofaniu się z Krakowa Rosjan i Prusaków. Edward Dembowski został wraz z powstańcami pochowany w mogile na Starym Cmentarzu Podgórskim.

aut. Melania Tutak